Rekrutacja Axell bez tajemnic II

Jak nie dać się oszukać? Na co można liczyć za granicą? Jakie mamy prawa w związku z pracą poza Polską? Czym kierować się przy poszukiwaniu pracy w Holandii i nie tylko? – obalamy mity i pytamy ekspertów z firmy Axell Employment, aby wasze życie na obczyźnie stało się łatwiejsze! W kolejnym odcinku cyklu wywiadów “Rekrutacja Axell bez tajemnic” rozmawialiśmy z Katarzyną Domańską, Recruitment Manager z biura Axell Employment w Opolu. 

Jaka jest specyfika rekrutacji polskiej na rynek holenderski – czym różni się od rekrutacji w innych krajach?
K. D.:
 Rekrutacja na rynek holenderski nie różni się szczególnie od rekrutacji do innych krajów. To jak wysokie są wymagania i jakie kryteria musi spełniać kandydat, determinuje stanowisko pracy, na jakie aplikujemy. Jeśli są to prace nie wymagające szczególnych uprawnień, proces jest prosty i nie wymaga bardzo dużego zaangażowania ze strony kandydata.

Jak kandydat jest rejestrowany i jak wyglądają dalsze etapy rekrutacji?
K.D.: Są bardzo różne metody aplikowania na oferty pracy – oczywiście można to zrobić jednym przyciskiem za pomocą naszej strony internetowej, odpowiedzieć na ogłoszenie na portalach dotyczących pracy, lub przyjść do jednego z naszych biur. Można do nas wysłać również zapytanie, a my skontaktujemy się z kandydatem i poprowadzimy dalszy proces.  W związku z nową ustawą o ochronie danych osobowych jednym z najważniejszych etapów na początku rekrutacji jest udzielenie przez kandydata zgody na jej przeprowadzenie. Bardzo pomocne jest, jeśli kandydat posiada gotowe CV, które może do nas przesłać. Ale jeśli nie ma, chętnie pomożemy w stworzeniu go.
Kandydaci często stresują się rozmową rekrutacyjną, jednak jest stres zupełnie zbędny, ponieważ w czasie takiego wywiadu pytamy tylko o to, co kandydat potrafi i jakie ma doświadczenie, więc nie ma się czym martwić.  Nasi rekruterzy w prosty i szybki sposób przeprowadzają zainteresowane osoby przez proces rekrutacji, który kończy się po prostu podpisaniem umowy i wyjazdem do Holandii.

Jakie rodzaje ofert są przygotowane dla naszych kandydatów?
K.D.:
Głównie oferujemy prace w sektorze produkcyjno-logistycznym, ale znajdą się także w naszej ofercie propozycje dla specjalistów – np. spawaczy, ślusarzy, kierowców C+E.

Gdzie rekrutujemy w Polsce?
K.D.:
 Nasze biura mieszczą się w Gliwicach, Opolu i Nowym Tomyślu, ale w rzeczywistości rekrutujemy osoby z całego kraju. Nasze ogłoszenia można znaleźć w najbardziej popularnych serwisach ogłoszeniowych. Ponieważ w dzisiejszych czasach rekrutacja odbywa się głownie przez telefon bądź inne środki komunikacji  np. SKYPE – nie jesteśmy ograniczeni żadną odległością.

Jak zgłosić się do nas, aby jak najszybciej otrzymać kontakt z naszej strony?
K.D.: Staramy się kontaktować z każdą osoba, która się do nas zgłosi w jak najszybszym terminie – każdy sposób kontaktu z nami jest dobry. Jak już wspominałam, można to zrobić także za pomocą naszej strony internetowej lub np. Facebooka.

Najczęściej spotykane obawy, mity związane z pracą w Holandii.
K.D.:
 Od kiedy rynek europejski został otwarty dla polskich pracowników, we wszystkich krajach Europy pojawiły się firmy i osoby, które próbowały i nadal próbują wykorzystać osoby, wyjeżdżające w poszukiwaniu pracy. Wiele słyszeliśmy o tzw. ”obozach pracy” i innych niepokojących zjawiskach. Dlatego przed wyjazdem do pracy należy sprawdzić, czy firma, z którą wyjeżdżamy jest certyfikowaną agencją pracy, jaki rodzaj umowy proponuje. Nigdy nie należy podpisywać dokumentów, których nie rozumiemy, a firma ma obowiązek dostarczyć nam tłumaczenie. Nie można również pozwolić na odbieranie sobie dokumentów takich jak dowód osobisty czy paszport. Zdrowy rozsądek na pewno uchroni nas przed wpadnięciem w kłopoty.

Jakie rady są użyteczne dla tych, którzy dostali pracę za granicą i wyjeżdżają?
K.D.: Żyjemy w globalnej wiosce i praca za granicą jest łatwo dostępna. Poza pewnymi standardami, nie różni się ona bardzo od pracy w Polsce. Jednakże wyjeżdżając do pracy należy dopytać się o to, co firma nam gwarantuje, a co należy zabrać ze sobą. Na pewno trzeba pamiętać o zabraniu dokumentów, i gotówki, na wyżywienie, zanim otrzymamy pierwszą wypłatę.
Należy pamiętać, aby nie uiszczać opłat za znalezienie nam pracy, ponieważ jest to nielegalne. Nie płaćmy też z góry za coś, co nie jest objęte umową. Podkreślmy to jeszcze raz – zdrowy rozsądek jest najważniejszy. Nie dajmy się nabierać na obiecane „gruszki na wierzbie”.

Jak wygląda przyjazd i rejestracja pracownika – jakich formalności musi dopełnić?
K.D.:
 Większość formalności jest dokonywana przed przyjazdem pracownika do Holandii. Pomagamy również w organizacji transportu, jeśli ktoś nie dysponuje własnym środkiem transportu. Po przyjeździe do Holandii nasz kandydat dostaje się pod opiekę koordynatorów obecnych na miejscu, którzy odpowiadają za dopełnienie wszelkich formalności na miejscu.

Czy warto się obawiać wyjazdu do pracy poza Polskę?
K.D.: Dla większości osób, poza możliwością zarobienia pieniędzy praca za granicą może się okazać wspaniałą przygodą. Przede wszystkim daje nam możliwość poznania nowego kraju, jego kultury i smaku, a także zdobycia doświadczeń, które z pewnością będzie można wykorzystać w przyszłości. Jeśli wyjeżdżamy ze sprawdzoną firmą, to właściwie nie powinniśmy się niczego obawiać . Szczególnie łatwo za granicą jest osobom, które posługują się językami obcymi (zwłaszcza język angielski), jeśli natomiast nie znamy języka warto wyjechać tam, gdzie opiekować będzie się nami koordynator polskojęzyczny.

Axell od środka – Kierownik Administracji

Żadna firma nie istniałaby bez jej oddanych pracowników. W cyklu nowych publikacji przybliżymy wam postacie tych, którzy tworzą rodzinę Axell Group. W kolejnej odsłonie naszych tekstów „Axell od środka” poznajcie Kierownika Administracji Monikę Sokallę.

Doskonale pamiętam pierwszy dzień w pracy i uśmiech Hanny Rutkowskiej, który mnie wtedy przywitał. Od tego czasu zmieniła się Polska, zmieniła się nasza firma, my się zmieniliśmy. Pojawiły się nowe technologie i systemy informatyczne, wybudowano autostrady, łańcuch dostaw przyjmował inne formy w przypadku artykułów spożywczych i konsumpcyjnych. Powstawały kolejne firmy logistyczne, magazyny rosły jak grzyby po deszczu. Wszystko szło do przodu – również my! Nieduża firma z malutkich Rakoniewic wytrwale parła przed siebie.

 Zawsze czułam się częścią czegoś fajnego. Widziałam, że firma się rozwija i mam w tym swój mały udział. Do dziś przynosi to ogromną satysfakcję, szczególnie jeśli widzi się, że szef jest zadowolony i dostrzega nasze zaangażowanie.

Jednym z największych wyzwań, z jakimi się zmierzyłam, było zbudowanie od podstaw Działu Rozliczeń, który już po pół roku zaczął spełniać postawione przed nim cele.

Za największy sukces uważam to jakich ludzi wówczas zatrudniłam, większość z nich pracujeze mną do dziś. Darzę ich ogromnych zaufaniem i szacunkiem. Mam to szczęście, że praca była miejscem, gdzie nawiązałam liczne przyjaźnie. Otaczają mnie ludzie, z którymi mogę dzielić się sukcesami zawodowymi i osobistymi. Chciałabym również podziękować osobom, które wprawdzie już z nami nie pracują, ale były współautorami wielu naszych sukcesów. Jestem bardzo wdzięczna firmie za to, że mogłam ich poznać i z nimi pracować.

Zabawne wspomnienie: Wydarzeniem, które mocno utkwiło mi w pamięci była jubileuszowa podróż do Holandii. Integracja rozpoczęła się już w autokarze. Spędziliśmy świetny czas w parku rozrywki Efteling, gdzie śmialiśmy się tak dużo, że aż bolały mnie policzki. Każdy z nas przez chwilę czuł się jak beztroskie dziecko. Po całodziennym szaleństwie założyliśmy wieczorowe kreacje i ruszyliśmy na Galę. Były tańce, wino i śpiew! Początkowo na parkiecie przeważała załoga z Polski, ale po pewnym czasie dołączyli do nas również onieśmieleni początkowo Holendrzy i wspólnie bawiliśmy się do rana.

Monika Sokalla – Kierownik administracji, związana z firmą od 17 lat. Prywatnie matka dwójki dzieci i pasjonatka ogrodnictwa.

Rekrutacja Axell bez tajemnic

Na co zwrócić uwagę w procesie rekrutacyjnym? Na kogo liczyć po wyjeździe zagranicznym? Jaka jest specyfika rynków pracy poza Polską? Na te i inne pytania postaramy się odpowiedzieć w naszym nowym cyklu wywiadów z osobami odpowiedzialnymi za proces rekrutacji. Tym razem o opinię zapytaliśmy Karolinę James, która na co dzień pełni funkcję Koordynatora Rekrutacji w holenderskim oddziale Axell Employment w Tilburgu.

Jak przygotować się na rozmowę kwalifikacyjną, aby nie był to czas stracony dla rekrutera i kandydata?

K.J.: Każda osoba poszukująca pracy powinna przede wszystkim posiadać aktualne cv, które zawiera trzy podstawowe informacje: okresy zatrudnienia, miejsce pracy i zakres obowiązków. Ważne jest również, aby kandydat wiedział jakiej pracy szuka, jakie są jego cele i priorytety. Z punktu widzenia rekrutera, najważniejsze aby kandydat był szczery i potrafił od początku rozmowy jasno i wyraźnie określić czy zaproponowana oferta jest tym czego szuka, czy nie. W ten sposób, obie strony mogą zaoszczędzić wiele czasu.

Jaka jest specyfika rekrutacji na rynek holenderski – który zawód cieszy się popularnością, jak wykwalifikowani są pracownicy?

K.J.: Na holenderskim rynku pracy, bardzo dużo popularnością cieszy się sektor logistyczny. Zatrudniamy pracowników zajmujących się pakowaniem produktów, kontrolą jakości i zbieraniem zamówień. W jeszcze większym wymiarze pracują dla nas kierowcy wózków widłowych typu EPT, reach truck i forklift. Jest to praca dynamiczna i wymagająca ciągłego skupienia, w związku z tym, do pracy w magazynach logistycznych zatrudniamy osoby młode, lubiące prace w szybkim tempie i w dużym wymiarze godzin.

Co warto wiedzieć, aby lepiej przystosować się do życia w Holandii?

K.J.: Holandia jest krajem bardzo otwartym na obcokrajowców. Bardzo łatwo jest się porozumieć z Holendrami, ponieważ prawie wszyscy posługują się językiem angielskim. Relacje międzyludzkie bardzo szybko stają się bezpośrednie. Ludzie rzadko zwracają się do siebie per pan / pani, najczęściej od początku znajomości mówią do siebie po imieniu. Poza tym, aby poznać Holandię, warto odwiedzić nie tylko Amsterdam, Scheveningen i Maastricht, ale również bardzo urokliwe holenderskie wsie.

Jak wygląda przyjazd i rejestracja pracownika – gdzie i jakich formalności musi dopełnić?

K.J.: Biuro Axell Employment jest czynne w niedziele, od 08:30 do 12:30. W tym czasie koordynatorzy są do dyspozycji przyjeżdzających osób. W biurze można odpocząć po podróży, napić się kawy i dopełnić wszelkich, niezbędnych formalności. Duża część dokumentów wymaga jedynie zatwierdzenia na portalu Axell, tylko nieliczne formularze wymagają wypełnienia i podpisania na miejscu, w biurze. Wszyscy przyjezdni zostają z biura rozwiezieni busami lub samochodami osobowymi do miejsca zakwaterowania.

Na kogo pracownik może liczyć w przypadku problemów zagranicą?

K.J: Wszystkie osoby przyjeżdżające do Holandii mogą liczyć na wsparcie pracowników biura Axell. Koordynatorzy są dostępni pod telefonem lub mailem, przez pięć dni w tygodniu. Poza godzinami pracy biura, w razie sytuacji nagłych lub zagrażających życiu, pracownicy mogą skontaktować się z linią alarmową Axell. W Holandii działa również wiele organizacji polonijnych, które organizują koncerty, projekcje filmów, wydarzenia sportowe. Są to imprezy, które cieszą się dużą popularnością.

Z jakimi najciekawszymi sytuacjami związanymi z rekrutowaniem ludzi miałaś do czynienia?

K.J.: Jako rekruter mamy szanse rozmawiać z kandydatami z całego świata. Najciekawszą osobą, z którą miałam okazję rozmawiać był Chilijczyk, ze szwedzkim paszportem, mieszkający w Holandii. Zdarzają się również osoby władające bardzo nietypowymi językami, na przykład koreańskim lub arabskim. Praca rekrutera zdecydowanie nigdy nie jest nudna.

 

Axell od środka – Project Manager

Żadna firma nie istniałaby bez jej oddanych pracowników. W cyklu nowych publikacji przybliżymy wam postacie tych, którzy tworzą rodzinę Axell Group. W kolejnej odsłonie naszych tekstów „Axell od środka” poznajcie Project Managera – Renatę Drgas-Sinską. 

“Jestem częścią firmy od jej początku, czyli już od 20 lat. Doceniam to, że każdego dnia mogę mierzyć się z nowymi wyzwaniami, ponieważ mogę się rozwijać, zdobywać wiedzę i cenne umiejętności”.

“Patrząc z perspektywy minionych dwóch dekad, największą zmianę zauważam w potrzebach klientów. Wzrosło zapotrzebowanie na usługi co-packing, tworzenie zestawów promocyjnych, czy etykietowanie. Pojawiły się usługi dedykowane sektorowi e-commerce. Dynamicznie rozwinął się rynek przesyłek kurierskich. Przewidując nadchodzące zmiany, odpowiednio wcześnie inwestowaliśmy w rozwój technologii informatyczno-komunikacyjnych wspomaganych technikami automatycznej identyfikacji, dzięki czemu byliśmy w stanie zaoferować naszym klientom dokładnie to, czego w danej chwili potrzebowali. Zagwarantowaliśmy naszym klientom szybki dostęp do wszystkich niezbędnych informacji nt. ich towarów, ułatwiliśmy proces śledzenia przesyłek na każdym z etapów łańcucha dostaw”.

Codzienność w Axell to przede wszystkim praca ze świetnym zespołem. Nasze wyjścia integracyjne, wspólne imprezy, czy wyjazdy są przez nas wspominane przez długie lata.

Zabawne wspomnienie: Było to dawno, dawno temu… jeszcze, gdy stany magazynowe były prowadzone w Excelu, a dokumenty wydania w Wordzie. Późny wieczór, za oknami deszcz i silny wiatr, wszyscy pracujemy w magazynie, aby zdążyć na czas. Ktoś zażartował, że brakuje nam rąk do pracy i przydałby się do pomocy Michał Drzymała*. Wtem zgasło światło, zapadła ciemność, zegary się zatrzymały i rozległo się stukanie do drzwi. Zamarliśmy. Blady strach padł na wszystkich. Chcieliśmy, to mamy. Drzymała wpadł z wizytą! Magazynierzy byli tak przerażeni, że pierwszy raz w życiu nie sprawdzili plomb we wszystkich drzwiach. Każdy z nas błyskawicznie spakował swoje rzeczy i szybko rozjechaliśmy się do domów. Jak się później okazało, wyłączono prąd, w zegarkach wyczerpały się baterie, a do drzwi pukał szalejący wiatr. Dziś wspominamy to z uśmiechami, ale tego wieczoru wcale nie było nam do śmiechu.

Renata Drgas-Sinska – Project manager, związana z firmą od 20 lat. Prywatnie miłośniczka podróżowania i odkrywania nowych miejsc na mapie Polski oraz ciekawych smaków we własnej kuchni.

Axell od środka – Kierownik magazynu

Żadna firma nie istniałaby bez jej oddanych pracowników. W cyklu nowych publikacji przybliżymy wam postacie tych, którzy tworzą rodzinę Axell Group. W drugiej odsłonie naszych tekstów „Axell od środka” poznajcie Kierownika magazynu Sławomira Rzepę.

Moja historia jest ściśle związana z historią Axell Logistics. Pracuję dla niej od jej pierwszych dni, czyli już ponad 20 lat. Początkowo moja rola polegała na wspieraniu załogi podczas zatowarowania magazynu, gdy liczba aut była większa niż zazwyczaj. Byłem wtedy „pomocną dłonią”, a nawet dwoma. W czasie kolejnych lat pracy przechodziłem przez różne stanowiska w magazynie, aż awansowałem na Kierownika magazynu.

Bardzo doceniam to, że mogę pracować w jednej firmie od tak wielu lat. Jeszcze bardziej cenię sobie to z kim pracuję. Stanowimy naprawdę świetny zespół. Ba! Rodzinę. Nie boję się ich tak nazwać, ponieważ z większością znamy się od 20 lat i naprawdę dużo razem przeżyliśmy.

Spoglądając na naszą codzienność z perspektywy minionych dwóch dekad, zauważam jedną kluczową zmianę. Dokonała się mocna automatyzacja procesów magazynowych. Pamiętam jak, pracując w magazynie, notowaliśmy wszystko ręcznie na papierze, a administracja musiała przepisać później nasze notatki do bardzo prostych arkuszy kalkulacyjnych. Nowością technologiczną była poczta pneumatyczna, łącząca nasz magazyn z biurowcem, którą wykorzystywaliśmy do przesyłania dokumentów. Dziś pracujemy z użyciem skanerów, a system sam wskazuje odpowiednie miejsca składowania towarów. Zmiany spowodowane postępem technologicznym skróciły czas przygotowania towarów oraz zredukowały liczbę ludzkich pomyłek. Nigdy nie zapomnę pierwszych dni działalności Axell Logistics, kiedy to wszyscy razem: pracownicy magazynu, osoby z biura, na czele z Dyrektorem, rozładowywaliśmy pierwsze samochody. Właśnie takie sytuacje ukształtowały nas jako zgrany, lubiący się i szanujący zespół.

Zabawne wspomnienie: Niezapomniane są również nasze „psikusy”, z których nie rezygnowaliśmy nawet po bardzo intensywnych zmianach. Zamiast odpoczywać zastanawialiśmy się jaki numer wykręcić tym razem. Były różne „drobne przesyłki” wysyłane za pomocą poczty pneumatycznej (i nie była to dokumentacja)… Był wielki test prędkości, w czasie którego sprawdzaliśmy ile czasu potrzebuje wózek na przewiezienie „malucha” koleżanki z parkingu do magazynu. Na szczęście cała załoga ma świetne poczucie humoru, a takie dowcipy pozwalały nam jeszcze lepiej się poznać i zgrać.

Sławomir Rzepa – Kierownik magazynu, związany z firmą od 20 lat. Prywatnie miłośnik rodzinnych wypraw rowerowych, książek historycznych i pasjonat fotografii.

Axell od środka – wywiad z pracownikiem

Żadna firma nie istniałaby bez jej oddanych pracowników. W cyklu nowych publikacji przybliżymy wam postacie tych, którzy tworzą rodzinę Axell Group. W pierwszej odsłonie naszych tekstów „Axell od środka” poznajcie Kierowniczkę Terminali Axell Logistics w Skierniewicach i Chorzowie.

Pewne nie będę oryginalna gdy powiem, że w mojej codziennej pracy najbardziej podoba mi się to, z kim pracuję. Ludzie, którzy mnie otaczają są otwarci, pełni zapału, chętni do dzielenia się wiedzą i doświadczeniem, traktujący każdy nowy projekt jak ciekawe wyzwanie. Wypełnianie codziennych obowiązków w towarzystwie takiej załogi staje się przyjemnością. Nie ma dla nas rzeczy niemożliwych. Kreatywność, elastyczność i pełne zaangażowanie pozwalają nam dopasowywać rozwiązania do potrzeb i oczekiwań naszych klientów oraz zawsze osiągać wyznaczone cele.

Miło jest obserwować jak firma się rozwija i móc w tym uczestniczyć. W minionych latach znacznie zwiększyliśmy powierzchnię magazynową i unowocześniliśmy wyposażenie magazynów. Dzięki inwestycjom w sprzęt i systemy operacyjne, możemy optymalizować koszty i podnosić naszą konkurencyjność na rynku. Wdrażamy innowacyjne rozwiązania, które pozwalają na integrację całego łańcucha dostaw i systemy informatyczne umożliwiające śledzenie przebiegu dostawy, by móc sprawnie reagować w awaryjnych sytuacjach.

Zabawne wspomnienie: Mamy naprawdę zgraną załogę, przez co pozwalamy sobie czasem na nieszkodliwe żarty w stosunku do siebie. Pamiętam doskonale ten sprzed 10 lat, kiedy to wdrożyliśmy system WMS i zaczęliśmy używać w pracy skanerów. Pracownicy magazynu pierwszy raz mieli styczność z tymi urządzeniami i nie do końca wierzyli w ich możliwości. Postanowiliśmy to wykorzystać i pewnego dnia wysłaliśmy jednemu pracownikowi komunikat na skaner: Weź się wreszcie do pracy. Prezes. Wstrzeliliśmy się idealnie, bo kolega właśnie miał „przestój”. Tak się przejął, że chodził od jednej do drugiej osoby i ostrzegał: Dzięki skanerom, Stary widzi wszystko, co robimy. Minęło sporo czasu nim wyprowadziliśmy go z błędu, ponieważ dzięki temu zauważyliśmy poprawę wydajność i doskonale się przy tym bawiliśmy!

Marzena Wach– Kierownik terminali w Skierniewicach i Chorzowie, związana z firmą od 11 lat. Miłośniczka podróży i aktywnego wypoczynku na łonie natury. Joga, rower, czy bieganie to jej ulubione sposoby na spędzanie wolnego czasu.